o yDe

Image description

yDe stworzyła Magdalena Beyer

Jej twórczość jest opowieścią o poszukiwaniu szczęścia i spełnienia w akcie tworzenia, o odwadze pokazania tego światu. Swoją artystyczną duszę, miejscami kruchą i delikatną, potrafi „przekuć” w siłę zapachu, który pomimo osobistego wymiaru operuje uniwersalnym językiem sztuki. Magdalena buduje pachnące historie oparte o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość... yDe otwiera się dla każdego, kto w tych niezwykłych połączeniach nut zapachowych odnajdzie swoją drogę … 

 

yDe = idę

Perfumy yDe powstają z naturalnych składników: olejków eterycznych, absolutów i ekstraktów roślinnych.

 

Rozmowy z Magdaleną

Na świecie raptem kilka tysięcy osób zajmuje się komponowaniem perfum. To wąskie, elitarne grono. Bo choć zmysł powonienia mamy wszyscy, mało kto ma talent w tej dziedzinie. Ty go masz. Kiedy to odkryłaś?

Wiele lat temu. Działam intuicyjnie. Komponuję, szkicuję i wyobrażam sobie połączenia, dopasowania bądź sprzeczności, które uwodzą. Tworzę tylko z naturalnych składników. I tworzę falami. Na przykład przez kilkanaście dni pracuję z zapachami bez wytchnienia, a potem na pół roku porzucam to pole, by wrócić do niego po długiej przerwie z nową energią i zupełnie czymś innym w głowie. Kiedyś mi się wydawało, że każdy widzi to, co ja widzę. Dziś wiem, że nie. Każdy z nas ma inny rodzaj spostrzegawczości – zapachowej też. Ja tworzę zapachy jak obrazy, jak opowieści. Proces kreowania perfum jest niezwykle intrygujący. Bo jest w zapachach tajemnica. Niby ulotne, ale mocno oddziałują na wyobraźnię.W zetknięciu ze skórą tworzą się inne odcienie. Na każdej skórze zapach się inaczej „układa”. Jeśli jesteś w doskonałym nastroju, zapach jest inny, niż kiedy czujesz się kiepsko. Zapachy, które tworzę, budzą bardzo różne emocje. Kobiety przychodzące do nas pierwszy raz często są oszołomione, bo te perfumy są tak inne od kompozycji syntetycznych, których jest na rynku najwięcej.

 

Image description

Każdy Twój zapach ma swoją nazwę. Co za nią stoi i o czym opowiadają Twoje zapachy?

Każdy zapach ma swój czas w którym powstaje. Często wiążą się z tym duże emocje. Jest to jakiś zamknięty w zapach fragment mojego życia, życia ludzi obok mnie i zdarzeń na tym odcinku czasu. Przychodzą mi do głowy takie a nie inne połączenia nut zapachowych, jakiś pomysł znienacka, który mnie samą zaskakuje. Muszę to natychmiast sprawdzić. Zaczynam próby, to trwa wiele dni, czasem tygodni i kiedy upewnię się, że chcę, żeby ze mną został przychodzi czas na nazwę. Chodzę z nim kilka dni i nazwa przychodzi a jak już przyjdzie to zawsze jest w punkt. Np. „don’t follow me” - zapach kontrowersyjny, dla jednych brudny dla innych oszałamiająco piękny. Wciąga albo odpycha, ale nie pozostawia obojętnym. Zależy gdzie akurat w życiu jesteś, dokąd zmierzasz, kogo spotkałeś, co chcesz a czego nie. I może być też tak, że dziś nie zaakceptujesz tego zapachu a kiedy wrócisz do niego za jakiś czas wciągnie Cię… 

„Almost white” - lilia z drzewem cedrowy, szałwią i odrobiną róży. Dlaczego „almost white”? Biały(czysty) był zawsze moim ukochanym kolorem a właściwie jego brakiem. Zapach jest mocny, wyraźny. Jest w nim coś surowego i czystego zarazem. Może dlatego „Almost white”.

„Catch me… if you can!” - jest w nim dużo radości i kwiatów. Kwiaty, pędzą wesoło i rozpychają się na boki, wkurzają innych swoją mocą. “Between words” to walczące składniki jaśmin pieprz i mandarynki. Nie pasują do siebie kompletnie a efekt tak dobry. Tak o tym myślę.

 

Image description

“Magdalena Beyer jest artystką. Sztuka i życie stanowią dla niej nierozerwalną całość. Jej artystyczna kreacja odbywa się na kilku poziomach i za każdym razem jest to zaskakujące, inspirujące i idące „pod prąd” doświadczenie. Jedną z jej artystycznej aktywności jest  tworzenie zapachów, czyli perfum. To być może najbardziej ulotna ze sztuk jaką się zajmuje, ale tak samo osobista i niepowtarzalna.”

Małgorzata Paszylka Glaza

“Tytułując album swoich prac oraz ostatnią wystawę krótkim Idę, referuje zarównokonieczność parcia przed siebie bez względu na okoliczność, jak i afirmuje swoją obecność. Przy czym temu afirmatywnemu stwierdzeniu zdaje się też towarzyszyć: „nie odwracamwzroku – patrzę i widzę. Nadchodzę. I jeszcze wam pokażę!”

Ewa Opałka

 

[product id="325, 322, 51"]

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium